MINIMALIZM I DZIECKO

Zabawki z drewna i innych naturalnych materiałów. 7 powodów, dla których je kupuję.

Dzieci uczą się o sobie i świecie dookoła podczas zabawy. To w trakcie zabawy nabywają wiele umiejętności socjalnych i personalnych, nierzadko poznają wartości i kształtują swój gust. Dlatego dobrym wyborem jest nie zarzucanie ich zabawkami niskiej jakości, masowo produkowanymi, których jedynym atutem jest ich cena i krzykliwy wygląd. W tej sferze również sprawdza się bowiem hasło „less is more”, czyli „mniej znaczy więcej”. Warto kupować mniej zabawek, o czym pisałam między innymi w tym poście, ale by były one dobrej jakości i niosły ze sobą jakąś wartość.

Nie wiem z czego to wynika, ale gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w pierwszej ciąży i zaczęłam myśleć o dzieciństwie swojego dziecka i zabawkach jakie chcę mu dawać mój mózg automatycznie skierował się na myślenie o drewnianych klockach, zwierzątkach, wózkach i o szmacianych lalkach. Myślę, że po prostu do tego momentu wystarczająco napatrzyłam się już na te zrobione z plastiku, i tego lepszego i tego najgorszego rodzaju. I tego, który przetrzyma wiele i tego, który psuje się podczas pierwszej zabawy (swoją drogą synek dostał właśnie taki prezent pod choinkę i po pierwszej zabawie jedna jego część wylądowała w koszu…). Napatrzyłam się na pokoje, w których wrzeszczące i migające zabawki wiodą prym, a dawane dziecku prezenty mają reprezentować jedno: wielkość! Sama od początku chciałam w tej dziedzinie spokoju, klasy, trwałości i estetyki. Właśnie dlatego pierwsze zabawki synka, te które sami kupowaliśmy czy sugerowaliśmy były drewniane i teraz też zwracamy dużą rolę na to, by tego typu rzeczy było jak najwięcej.

Co zatem dają dziecku zabawki z drewna i innych materiałów naturalnych?
  1. Małe dzieci są bardzo mocno zorientowane na korzystanie w zabawie ze swoich zmysłów takich jak np. dotyk. Komfort i przyjemność sprawia im dotykanie drewna, wełny czy metalu, których powierzchnie są tak różne od siebie, niepowtarzalne i nie do podrobienia. Takich odczuć nie dadzą im plastikowe zabawki, które w dotyku są takie same, pozbawione ciepła i zimna, szorstkości i delikatności. Dlatego warto, by dzieciom najpierw były przedstawiane takie właśnie zabawki, które reprezentują różnorodność i naturę, co potem może przełoży się na ich ‚zdrowe’ podejście do zabawek z plastiku. Na pewno zobaczą różnicę!
  2. Zabawki z naturalnych materiałów niejako pozwalają dzieciom poznać prawdziwy świat, w którym na szczęście plastik jeszcze nie króluje!
  3. Zabawki z drewna i innych materiałów naturalnych są przyjazne środowisku. Tak jak CIĄGLE zastanawiam się co zrobię z tymi plastikowymi zabawkami, które Jo posiada, ale którymi się nie bawi i CIĄGLE nie mam na to sensownego pomysłu, tak w ogóle nie mam takiego problemu z drewnianymi zabawkami. Po pierwsze wiem, że się nie zepsują a jeśli nawet tak to łatwo można je będzie naprawić (w przeciwieństwie do tych plastikowych, jednorazowych). Po drugie, przez to, że są „długowieczne” zawsze mogę przekazać je dalej w niemal równie dobrym stanie jak ten, który prezentowały sobą, gdy były kupione. Po trzecie, utylizacja zabawek z naturalnych materiałów jest pestką w porównaniu z setkami lat, które muszą minąć, by rozkładowi uległ plastik!
  4. Jeśli ktoś woli, może na kupowanie zabawek z drewna spojrzeć jak na promocję zdrowego hipsterstwa, czyli uczymy dziecko, że nie zawsze, a nawet raczej rzadko, warto iść za tłumem. Że warto natomiast czasami iść w odwrotną stronę niż tenże właśnie.
  5. Zabawki z drewna i innych naturalnych materiałów bardziej angażują dziecko do zabawy, głównie dlatego, że rzadko posiadają w sobie baterie, przyciski uruchamiające i inne tego typu ‚bajery’. Dziecko nie siedzi zatem i nie ogląda jak zabawka sama ‚się bawi’ a bierze ją w ręce i wprawia w ruch!
  6. Naturalne zabawki są dużo bardziej bezpieczne dla dzieci, bo nie zawierają toksycznych substancji, które zawiera w sobie plastik.
  7. Zabawki z drewna są po prostu zabawkami. Ich producenci nie wmawiają nam, że nauczą nasze dziecko mówić, śpiewać, tańczyć, czytać i co tam jeszcze przyjdzie do głowy. One są do zabawy i tak są przedstawiane. To my mamy natomiast uczyć dzieci tego jak się wymawia, liczy i śpiewa. To jest zadanie rodziców nie zabawek i chciałabym by tak zostało. I sorry, ale nie uważam, by uroczy był mechaniczny piesek, który mówi mojemu dziecku, że go kocha, bo to JA kocham moje dziecko!

A jakie jest Wasze podejście do tego typu zabawek? Macie jakieś preferencje w tym temacie czy jednak nie robi Wam to różnicy. Przyznaję, że dla mnie ma to znaczenie i zdecydowanie wolę, gdy moje dzieci dostają zabawki robione z materiałów naturalnych. Jeśli natomiast ma to być plastik staram się, by był on dobrego rodzaju. Chciałabym też, by Ci, którzy sprawiają moim dzieciom zabawki również zwracali na to uwagę, ale z tym różnie bywa 😛

Related posts

MINIMALIZM I DZIECKO

Jak mądrze ograniczyć ilość zabawek? Przewodnik.

Ponieważ jestem matką, matką minimalistką, posty dotyczące tego jak wychowywać dzieci w tym duchu pojawiają się tutaj i pojawia...

MINIMALIZM I DZIECKO

Moje dziecko nie chce nowych zabawek. Dlaczego?

Ostatnio zastanawiałam się nad tym skąd biorą się dzieci, o których sami rodzice tychże mówią "rozwydrzone" i "roszczeniowe". ...

  • Aleksandra Danielewicz

    Mam podobne podejście, chociaż Hania ma kilka zabawek z plastiku i także kilka tych gadających, migających. Są to niechciane prezenty, które, gdyby to zależało od nas, nigdy nie znalazły by się w naszym domu… :/

    • Plastik zdarzy się zawsze, ale dla mnie jest różnica pomiędzy zabawkami z plastiku takimi jak np. klocki, którymi Jo bawi się wręcz maniakalnie czy dobrej jakości samochody, a tymi wyjącymi dziwolągami, z którymi nie wiadomo co zrobić, bo dziecko po kilku dniach ma je w nosie. Nie lubię też plastikowych kuchenek, jedzonek i tego typu zabawek dla dzieci. Drewno jest niezastąpione moim zdaniem i chyba nigdy nie zrozumiem tego uwielbienia dla plastiku. Niestety nie da się każdemu tłumaczyć po stokroć jakie są nasze preferencje… Sami za to zwracamy wielką uwagę na to z czego są zabawki, które dzieciom kupujemy 🙂

      • Aleksandra Danielewicz

        Ano, klocki też są, Duplo, to inna sprawa zupełnie, to akurat zamierzamy kontynuować 😉 NO właśnie nie wiadomo, co z tymi dziwolągami??? Chyba w końcu wylądują w czarnym worku z napisem ‚balast’… :/

        • Jak wpadnę na sensowny sposób pozbycia vel. przekazania ich dalej dam Ci znać 😛