WARTO

Najlepsze książki roku 2015, ranking bardzo subiektywny :)

Książki 2015
Ponieważ jak pewnie wiecie jestem zdeklarowanym książkoholikiem postanowiłam sobie, że głównie dla własnej przyjemności i może dla Waszej korzyści 😛 podzielę się z Wami tytułami książek, które w 2015 roku, z bardzo różnych powodów, wywarły na mnie największe wrażenie (czyt. najbardziej mi się spodobały, najlepiej mi się je czytało i najdłużej o nich myślałam). W ubiegłym roku przeczytałam ich 47, niektóre niemalże pożerałam a inne porzucałam w trakcie odkrywając, że to zupełnie nie moja bajka. Oto piątka tych najlepszych 🙂

 

Jak_bladzic_skutecznie_duza„Jak błądzić skutecznie” Prof. Zbigniew Mikołejko w rozmowie z Dorotą Kowalską.

Książka bardzo dla mnie ważna. Jedna z tych, które czyta się miesiącami i jedna z tych, które wymagają niezwykłego skupienia w czasie lektury. Nie jest to bowiem książka łatwa. Dlaczego? Po pierwsze prof. Mikołejko dyskutuje tutaj ze swoją rozmówczynią na wiele bardzo trudnych tematów, z których część musimy najpierw sami dobrze zrozumieć, by później być w stanie czytać to co mówi prof. Mikołejko i albo się z nim zgodzić, albo nie. Innymi słowy, musimy dobrze poznać siebie i swoje zdanie na dany temat, by móc w pełni docenić i rozważyć to co mówią autorzy książki. Po drugie, nierzadko okazuje się, że filozoficzne rozważania profesora wchodzą na bardzo grząski grunt naszych uprzedzeń i przyzwyczajeń. U mnie kończyło się to zazwyczaj tym, że wiele rzeczy musiałam sobie przemyśleć na nowo, biorąc pod uwagę argumenty prof. Mikołejki, choć były i chwile, w których wiedziałam, że się z nim nie zgodzę i nie ważne jak długo bym o tym co mówi nie myślała to i tak zostanę przy swoim 🙂 „Jak błądzić skutecznie” to mądra książka i rozmowa dwójki ludzi, którzy zdecydowanie wiedzą o czym dyskutują i dlaczego! Bardzo, bardzo warto!

Zbigniew Mikołejko ostro wadzi się z feministkami, upolitycznionymi mediami i … z własnymi wspomnieniami z dzieciństwa. Ze śmiercią i każdą formą nacisku. Wskazuje to, co – wbrew naszej woli – wciąż nami kieruje, i nie tylko są to uczucia czy historia. Choć w rozmowach, przeprowadzonych upalnego lata 2012, roku opowiada jak przez życie przechodzi konkretny człowiek filozof Zbigniew Mikołejko, to podobne doświadczenia mogły być doświadczeniami wielu z nas.

widzialam-b-iext28269831„Widziałam” Ewa Ewart.

Fascynujące życie fascynującej osoby. Tylko tyle i aż tyle! Ewa Ewart to kobieta, która skutecznie udowadnia, że spełnienie można znaleźć w pracy. Ale jakiej?! Reportaże, które stworzyła, sytuacje, których była świadkiem i w których uczestniczyła, ludzie, których spotkała i z którymi rozmawiała nierzadko przyprawiają czytelnika o szybsze bicie serca, dreszcz emocji czy odrazę (wystarczy wspomnieć jej reportaże z Biesłanu czy Korei Północnej). Bardzo dobra, poruszająca książka warta lektury!

Ewa Ewart, wybitna dokumentalistka i zdobywczyni wielu prestiżowych nagród, odsłania kulisy powstawania jej niezwykłych filmów – ryzykując życie, dociera do najbardziej niebezpiecznych zakątków świata, spotyka się z ludźmi, do których nikt nie ma dostępu, zawsze jest tam, gdzie zmienia się bieg historii. To pełna emocji opowieść silnej wrażliwej kobiety.

13pieter_okladka_CMYK_300dpi„13 pięter” Filip Springer.

„13 pięter” to książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, głównie tym, że okazała się być tak fascynującą, a skupia się przecież na tak nieciekawym, wydawałoby się, temacie jak problem mieszkaniowy w Polsce. W błędzie jest każdy, kto myśli, że jej lektura wieje nudą! Nic bardziej mylnego! „13 pięter” to zbiór kilkunastu świetnych reportaży, które nierzadko w sposób bardzo drastyczny uświadamiają czytelnikowi jak bardzo trudna i bez wyjścia jest sytuacja ludzi, którzy w Polsce chcą mieszkać na własnych warunkach i na własny rachunek. Niezwykle ciekawa rzecz!

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska cierpiała na gigantyczny głód mieszkaniowy. Problem ten przez całe dwudziestolecie próbowali rozwiązać różnego rodzaju zapaleńcy, społecznicy, ludzie z misją. Bezskutecznie. W 1989 roku Polska znów znalazła się w punkcie wyjścia. Tanich mieszkań jak nie było, tak nie ma. Kolejne pomysły na rozwiązanie problemu mieszkaniowego okazują się gorsze od poprzednich, a luki prawne w istniejącym systemie bezwzględnie wykorzystują banki, deweloperzy i czyściciele kamienic. Wielu obywateli radzi sobie więc, jak może, wegetując, oszukując, adaptując się. Umowy kredytowe podpisały prawie dwa miliony Polaków. Słowo „dom” odmieniane w tej książce przez wszystkie przypadki nie kojarzy się im ze stabilizacją ani spokojem, a większość opowiedzianych tu historii jest tragiczna. Żeby ich wysłuchać, Filip Springer trafił do mieszkania w piwnicy, kontenerze, garażu i małej gastronomi na piątym piętrze kamienicy. I przekonał się, jak rzeczywistość może różnić się od marzeń.

gavalda„Pocieszenie” Anna Gavalda.

Jedna z książek, do których wracam i które za każdym razem czytam z równie wielkimi wypiekami na twarzy, z równie wielką przyjemnością. „Pocieszenie” po raz pierwszy czytałam kilka lat temu, później był jeszcze drugi i trzeci raz, a później była długa przerwa. Teraz wróciłam do tej pięknej powieści Anny Gavaldy po raz czwarty. I po raz czwarty nie zawiodłam się na niej. Ta książka to jedna z tych, które polecam wszystkim, zawsze i wszędzie. Dlaczego? Dlatego, że jest mądra, piękna i niezwykle pozytywna. Dlatego, że uświadamia wiele rzeczy. Dlatego, że tłumaczy co w życiu jest ważne. A teraz mogę jeszcze powiedzieć, że dlatego, że niejako promuje slow life 😀

Charles, paryski architekt około pięćdziesiątki, przechodzi kryzys. Nie lubi pracy, nie rozumie swej życiowej partnerki. Wiadomość o śmierci Anouk, najważniejszej kobiety z jego przeszłości, każe mu odbyć podróż sentymentalną jej śladem. Bolesna wyprawa niespodziewanie przyniesie mu prawdziwą miłość… Czy jednak będzie gotowy podjąć wyzwaniea Subtelna, delikatna proza, która nikogo nie pozostawi obojętnym.

51o8wXzdZXL._SX375_BO1,204,203,200_„Love Style Life” Garance Dore.

Ta książka to moje największe czytelnicze zaskoczenie ubiegłego roku. Dlaczego? Dlatego, że do tej pory nie czytałam takich publikacji, tym bardziej ich nie kupowałam, a tu jednak skusiłam się zarówno na jedno jak i na drugie. I co najważniejsze, w ogóle się nie rozczarowałam a śmiem twierdzić, że nawet dużo zyskałam. I choć niektóre rozdziały „Love Style Life” uważam za średnio potrzebne, to jednak gdy patrzę na tę książkę całościowo widzę, że jest to dobra dawka inspiracji, wiedzy i zabawy, dla wszystkich, którzy szukają swojego stylu w szafie i życiu i potrzebują w tym małej pomoc.y

Gdy byłam nastolatką moda była dla mnie ucieczka od codzienności, dziś jest do niej kluczem. Wybierzmy się razem w podróż po krainie stylu: od spraw powierzchownych (jaką jeansową kurtę wybrać) po jego istotę (jak kochać). Przesiadując w paryskich kawiarniach, spacerując ulicami Nowego Jorku przekonałam się, że styl sprowadza się tak naprawdę do jednego prostego pytania: Co sprawia, że czujemy się piękni? Uprzedzam: to będzie spontaniczna, nie zawsze idealna, ale bardzo efektowna i przede wszystkim (mam nadzieję!) zabawna przygoda. Zaczynajmy! Garance

A Wam jakie książki godne uwagi wpadły w ubiegłym roku w ręce? 🙂

Related posts

WARTO

„Im mniej tym więcej” i wywiad z Joshuą Beckerem. Część 2.

Joshua Becker jest założycielem i autorem bloga Becoming Minimalist, który inspiruje innych, w tym mnie, do tego, by posiadać mniej...

WARTO

4 książki, które skłonią Cię do zmian w życiu. #1

Pomyślałam sobie ostatnio, że ponieważ znacie mnie już chyba z tego, że dużo czytam, momentami można nawet rzec, że robię to ...

  • kultur-alnie

    Z piątki najlepszych czytałam tylko „Pocieszenie” i też umieściłam na liście tych najlepszych. O książce Ewy Ewart nie słyszałam, a czuję się zainteresowana, więc poszukam.

    • Warto 🙂 I cieszę się, że „Pocieszenie” tak bardzo Ci się spodobało! 😀