MINIMALIZM I DZIECKO

O czym marzysz dla swoich dzieci, czyli co robić by nasze dzieci były wdzięczne.

Przyszło mi ostatnio do głowy podczas usypiania synka, że tak naprawdę odkąd pojawił się na świecie, oprócz tych marzeń, które dotyczą tylko mnie lub naszej rodziny mam teraz marzenia, które dotyczą tylko moich dzieci. I założę się, że wszyscy rodzice mają to samo. Marzę mianowicie by mógł robić w życiu to co kocha, by znalazł swoją pasję i się w niej realizował, by podróżował po świecie i doświadczał rzeczy, które będą go kształtować na coraz fajniejszego, ciekawszego człowieka / faceta. Marzę, by nigdy przenigdy nie dotknęły go żadne ciężkie choroby (aż boję się o tym pisać…) i by zawsze wiedział, że może na nas liczyć, bo kochamy go nad życie. Marzę, by znał swoją wartość i po prostu był szczęśliwy. O tym samym zresztą myślę, gdy patrzę na moją już prawie czteromiesięczną córeczkę.

I tylko jedna rzecz mnie w tym wszystkim zastanawia. Jak to się dzieje, że my, rodzice, którzy chcemy dla naszych dzieci tak wielu dobrych i pięknych chwil w życiu, chcemy dla nich takiego spełnienia jakiego może my z trudem szukamy, koniec końców bardzo często wypuszczamy w świat dzieci, dla których tak naprawdę jedynym marzeniem czy wartością staje się najnowszy model telefonu czy fason buta, dzieci, które miast doceniać to co mają wciąż chcą więcej i więcej. Wątpię bowiem w to, że jest wielu rodziców, którzy marzą o tym, by ich dzieci miały fajne samochody, duże domy i by ich było stać na największy, najnowszy telewizor?! Skąd zatem się to bierze? Myślę, że z faktu, że sami nie umiemy a co za tym idzie, nie uczymy naszych dzieci bycia wdzięcznym za to co mają. A moim zdaniem bez wdzięczności i zadowolenia z tego co jest naszym udziałem nie ma tak naprawdę szczęścia. Jest za to ciągłe myślenie o tym, jak bardzo innym człowiekiem chciałoby się być, co chciałoby się posiadać i gdzie indziej żyć.

Wiecie co uwielbiam w swoim synku? To, że jest tak bardzo wdzięczny za każdą najmniejszą rzecz, którą mu dajemy: za obiad, za czekoladkę, książkę, zabawkę itp. Dumą napawa mnie fakt, że gdy daję mu do jedzenia jego ulubioną kaszę gryczaną on z uśmiechem na twarzy i totalną miłością dziękuje mi za nią conajmniej kilka razy. Marzę o tym, by ta wdzięczność nie minęła mu z wiekiem i to nie dlatego, że lubię, gdy dziecko mówi do mnie „dziękuję”, ale dlatego, że wiem, że dzięki temu będzie szczęśliwszy. Gdy nie jesteśmy roszczeniowi zdecydowanie lepiej radzimy sobie w świecie, wiem to, przeżyłam to i mam tego przykłady w najbliższym otoczeniu 🙂

Co zatem robić by nasze dzieci były wdzięczne?
  • Tak jak wtedy, gdy chcemy by nasze dzieci chciały mniej, tak i w tym wypadku przykład musi iść z góry. Jeśli my doceniamy to co mamy, jeśli dajemy temu wyraz to nasze dzieci będą nas w tym naśladować. Po prostu. Nasze dzieci chcą być jak my i dlatego to od nas nauczą się tego jak się w danej chwili zachowywać czy na co zwracać w życiu uwagę. Warto zatem mówić dzieciom i w obecności dzieci „dziękuję”, a także rozmawiać z nimi lub po prostu mówić im o tym za co jesteśmy w danym momencie wdzięczni czy co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi.
  • Spędzaj z dziećmi jak najwięcej czasu i bądź uważny / uważna, obecna / obecny. Doceniaj każdy moment jak spędzacie ze sobą i staraj się spędzać ten wspólny czas bez tzw. rozpraszaczy typu smartfon czy włączony telewizor. Uważne rodzicielstwo zbliża do dziecka, sprawia, że dużo łatwiej jest nam być empatycznymi w stosunku do niego. Empatia natomiast, ta którą obserwują dzieci u rodziców jest jedną z najważniejszych emocji wpływających na rozwój uczucia wdzięczności. Ps. Jeśli chcecie poczytać więcej o uważnym rodzicielstwie polecam Wam bardzo blog Pani Poczytalnej. Ona zdecydowanie potrafi o nim pisać pięknie 🙂
  • Wspieraj autonomię swojego dziecka / swoich dzieci. Takie zachowanie bardzo pozytywnie wpłynie na wzajemne związki w Waszej rodzinie i na atmosferę, która panuje w domu a także pozwoli dzieciom i Wam, rodzicom, na odkrycie ich mocnych stron i talentów. Stając się odpowiedzialnymi za swoje talenty i umiejętności oraz ich rozwój dzieci zyskują rzeczy, które warto w życiu doceniać i za które warto być wdzięcznymi.
  • Powstrzymuj się przed zasypywaniem swoich dzieci niepotrzebnymi prezentami i rzeczami. Wiem, jest to bardzo trudne i nie ma mowy, byśmy, my rodzice, raz na jakiś czas nie mieli kupić swoim pociechom czegoś co sprawi im przyjemność. Warto jednak być rozsądnym w takim dawaniu i wiedzieć, kiedy taki prezent miast więcej dobrego zrobi więcej złego. Dawanie dzieciom wszystkiego czego chcą, wtedy kiedy chcą z pewnością nie nauczy ich bycia wdzięcznym. Wręcz odwrotnie.
  • Odmawiaj. To, że kochasz swoje dziecko najbardziej na świecie nie znaczy, że masz na wszystko czego ono w danej chwili zapragnie, się zgadzać. Poza tym, każde kolejne „nie” sprawi, że „tak” stanie się dużo, dużo słodsze 🙂 Jeśli jesteście bardziej zainteresowani tematem, czyli tym, dlaczego warto dzieciom odmawiać to polecam Wam książkę J. Juula „NIE z miłości”.
  • Pozwól dzieciom lub zachęć dzieci do pomagania w domowych porządkach, przygotowaniu posiłków czy składaniu ubrań po praniu. Nie przerywaj, nie pospieszaj, bo robiąc coś samemu dzieci nauczą się, że wszystkie te rzeczy wymagają czyjegoś czasu i pracy.

Jestem pewna, że istnieje więcej sposobów czy momentów w życiu, które mogą nas rodziców wspomóc w nauczeniu dzieci bycia wdzięcznym. Myślę, że warto się za nimi rozglądać, wyłapywać je i pokazywać dzieciom, że okazywanie wdzięczności nie jest słabością a wartością, która przyniesie w ich życiu wiele dobrego. I może najpierw ta wdzięczność będzie bardziej wyuczona i skierowana wyłącznie w stosunku do innych osób, tj. rodzice czy dziadkowie, ale jestem pewna, że później przerodzi się ona w coś głębszego. A taka wdzięczność, którą czujemy wobec świata, Boga i siebie to mocny fundament pod szczęśliwe życie. Wiem co mówię! 😛

Related posts

MINIMALIZM I DZIECKO

Jak mądrze ograniczyć ilość zabawek? Przewodnik.

Ponieważ jestem matką, matką minimalistką, posty dotyczące tego jak wychowywać dzieci w tym duchu pojawiają się tutaj i pojawia...

MINIMALIZM I DZIECKO

Moje dziecko nie chce nowych zabawek. Dlaczego?

Ostatnio zastanawiałam się nad tym skąd biorą się dzieci, o których sami rodzice tychże mówią "rozwydrzone" i "roszczeniowe". ...