MÓJ MINIMALIZM

Luksusowy minimalizm, czyli dlaczego minimalizm to luksus?

Minimalizm to luksus, przyszło mi dzisiaj do głowy podczas odkurzania (!!!). I im więcej o tym myślę, im bardziej się nad tym zastanawiam, tym bardziej jestem pewna, że to stwierdzenie jest prawdą, że tak właśnie jest, że w dzisiejszych czasach minimalizm rzeczywiście jest luksusem, na który nie wszystkich stać, tak jak nie wszystkich stać na dalekie podróże czy wizyty w drogich restauracjach.

Dlaczego zatem minimalizm jest luksusem?

Każda forma minimalizmu na jaką się decydujemy to luksus głównie z jednego, ale bardzo ważnego powodu. Minimalizm jest takim podejściem do życia, na które stosunkowo niewielu sobie pozwoli, bo to oznacza życie trochę wbrew współczesnemu światu i jego założeniom, bo to oznacza nonkonformizm, bo to oznacza dążenie do większej świadomości tego jak żyję i jak chcę żyć, bo to oznacza zerwanie ze starymi nawykami i koniec końców, bo to oznacza szukanie nowych sposobów na życie, które wbrew temu co wmawiają nam reklamodawcy i marketingowcy ma nie kręcić się wokół ilości i wielkości rzeczy, które posiadamy. Minimalizm to luksus dlatego, że nie każdego stać na to by dokonać w swojej głowie i swoim postrzeganiu świata tylu zmian. Minimalizm to luksus nie dlatego, że według niektórych wiąże się nierozerwalnie z jakimiś dobrami luksusowymi, które zastępują te dziesiątki innych dóbr mniej luksusowych i potrzebnych. Minimalizm to luksus bo nie ma go bez potwierdzenia w sobie, że nie chcę być jak wszyscy dookoła, że stać mnie na to, by nie zawsze pędzić za tłumem, to wiara w to, że jestem warta / wart więcej niż wmawia mi to otoczenie i że to więcej, nie znaczy więcej rzeczy, a więcej czasu, przestrzeni, wolności. Każda forma minimalizmu i ograniczania siebie i swoich konsumpcyjnych zapędów to dobrowolne sprzeciwienie się ogółowi i niemałe wyzwanie, które warte jest jednak jego podjęcia.

Dobrze jest jednak pamietać, że bycie świadomym konsumentem czy minimalistą jest tak naprawdę jedynym chyba sposobem na życie, na który stać każdego człowieka, bez względu na to, czy jest osobą zamożną czy nie. Minimalizm to bowiem eliminowanie z życia tego co nam niepotrzebne, co nas przytłacza i obciąża w jakimkolwiek sensie. Jego luksus nie polega zatem na tym, że otaczamy się nielicznymi, ale drogimi rzeczami czy że żyjemy w minimalistycznym otoczeniu. Dla niektórych osób owszem, wiąże się on też z tym, ale to nie jest jego podstawą. Z pewnością nie to.

Wiele jest powodów, dla których ludzie decydują się być świadomymi odbiorcami tego co oferuje nam rynek sprzedaży, wiele jest powodów, dla których stają się minimalistami w mniejszym czy większym stopniu. U podstaw ich wszystkich znajduje się jednak chyba zmęczenie tym, że trzeba ciągle za czymś gonić: za innymi, za modą, za trendami, za nowościami, które przecież „każdy” mieć musi. W takich chwilach okazuje się, że minimalizm jest jedynym dobrem luksusowym, którego tak naprawdę szukamy, bo oferuje nam to, za czym tęsknimy i czego szukamy: spokój, oddech, wolność i możliwość samodecydowania. I nawet jeśli w pewnym momencie nasz minimalizm stanie się też luksusowy, bo nie wydając na rzeczy niepotrzebne będziemy nagle mogli przeznaczyć więcej na rzeczy potrzebne i lepszej jakości, to i tak jego sens tkwi całkiem gdzie indziej 🙂

Related posts

MÓJ MINIMALIZM

You’re doing it wrong, czyli o tym co w minimalizmie może ‚nie grać’!

Przeczytałam ostatnio bardzo fajny wpis na jednym z anglojęzycznych blogów. Wpis dotyczył minimalizmu i dwóch 'problemów' z nim z...

MÓJ MINIMALIZM

Minimalizm i hygge. Co je łączy?

Ponieważ znam minimalizm i ponieważ znam hygge, czyli duński, osławiony ostatnio bardzo, sposób na szczęśliwe życie wymyśliła...

  • Agata Kułaga

    Podoba mi się ta idea minimalizmu, choć chyba daleko mi do tego. A już najdalej jeśli chodzi o kupowanie ubrań, może to płytkie,ale na chandrę zakup nowego ciuszka bardzo mi pomaga.

    • Przez bardzo długi czas działałam w podobny sposób, a już żeby dostać wypłatę i nie wykorzystać tego na zakupy wydawało mi się nie do pomyślenia. Przeszło mi, zmęczyło i na szczęście dałam sobie spokój. Szukam innych zastępstw dla zakupów w czasie chandry i bardziej kieruję się teraz w takich momentach w zdrowszą stronę mocy 😛 A minimalizm polecam Ci zawsze i wszędzie 🙂

      • Agata Kułaga

        dzięki! chyba teraz tak czy siak będę zmuszona do wyrzeczeń, więc na pewno ograniczę mocno tutaj wydatki, szczególnie na „szmatki”,ale autentycznie idea minimalizmu podoba mi się i jak o tym piszesz. Tylko żeby to było takie proste 🙂

  • W takim razie jestem kobietą luksusową!

    • Też tak o sobie myślę od jakiegoś czasu i zdecydowanie mi z tym dobrze! 😀