SLOW LIFE

Pod choinką chciałabym znaleźć…

Ostatnio zostałam zmuszona ( :P ) przez męża do tego, by stworzyć listę rzeczy, które chciałabym dostać od Mikołaja vel. Aniołka, który przychodzi do nas w Wigilię. I wiecie co? Tak naprawdę nie potrafiłam na niej wymienić nic więcej jak tytuły dwóch książek i jednego elementu garderoby, który rzeczywiście jest moim marzeniem od jakichś dwóch lat, ale na którego to realizację poczekam chyba kolejne kilka. Nagle, choć z drugiej strony wcale nie tak nagle, okazuje się, że nic nie potrzebuję i że bard...

SLOW LIFE

Sekret hygge na podstawie książki „Hygge. Klucz do szczęścia” i własnych doświadczeń.

Moda na Danię i moda na hygge. Te dwa zjawiska ostatnio obserwuję i dziwię się im trochę jednocześnie wcale się nie dziwiąc. Dania to bowiem kraj, który bardzo, bardzo dobrze się sprzedaje, że użyję bardzo konsumpcyjnego zwrotu (nie okłamię nikogo z Was, jeśli napiszę tutaj, że od jakiegoś roku w KAŻDEJ książce, którą czytam znajduję jakieś wspomnienie samej Danii lub czegoś z nią związanego! Gdybym była chora na schizofrenię bałabym się, że ktoś mnie w ten sposób prześladuje). Co roku ogłasz...

SLOW LIFE

Odpoczywać świadomie. Jak to robić będąc rodzicem?

Nie wiem, czy to kwestia tego, że jest środek jesieni czy może mają na to wpływ jakieś inne, nieznane mi czynniki, ale ostatnio coraz dobitniej czuję to, że jestem zmęczona: psychicznie i fizycznie, choć gdy popatrzę na siebie z boku to bardziej jednak cierpi moja głowa niż moje ciało. Jak chyba każdy pełnoetatowy rodzic marzę o takim jednym, jedynym dniu, który w całości mogłabym poświęcić tylko i wyłącznie sobie. Krótko mówiąc chciałabym resetu, chciałabym zatęsknić za dziećmi, chciałabym móc...

SLOW LIFE

Dlaczego w wieku 32 lat zdecydowałam się zostać wegetarianką?

Ostatnio ukułam sobie na własny użytek teorię, taką bardzo moją, że każde moje dziecko wraz ze swoimi narodzinami musi mi w darze przynieść jakąś zmianę. Dlaczego piszę, że musi? Dlatego, że jak na razie w obu przypadkach tak się właśnie stało. Jo niejako przyniósł mi ze sobą minimalizm a Ki wegetarianizm. Wiadomo, że myśląc o tym tak na poważnie to te życiowe transformacje zafundowałam sobie sama, sama je sobie w sobie wypracowałam i sama się na nie zdecydowałam co nie zmienia faktu, że obie zbi...

SLOW LIFE

Take it slow, czyli o tym, czego uczy mnie podróżowanie z dziećmi.

Jak wiecie, a wiecie bo trąbię o tym chyba w każdym poście :P przede mną i moją rodziną wyjazd z Danii (już za trzy tygodnie!!!), czyli tak zwana "przeprowracka", że użyję słowa z jednego z wierszyków z bajki Jo. Z tego właśnie powodu, gdy tylko nadarza się okazja i sprzyjające warunki, głównie atmosferyczne, staramy się wykorzystywać czas na to, by jeszcze raz poodwiedzać w tym naszym przybranym kraju miejsca dla nas ważne, sentymentalne czy te, które chcemy by zdążył zobaczyć nasz coraz doroślejszy ...

SLOW LIFE

Masz dziecko? Znajdź swoją pasję!

Odkąd mam dzieci regularnie zastanawiam się nad tym jak radziłabym sobie, gdybym oprócz nich nie miała też własnego hobby, które mnie pochłania i sprawia mi niezwykłą radość i przyjemność. Tak bowiem jak fakt ten doceniałam przed narodzinami Jo i Ki, tak teraz wydaje mi się to niezbędną częścią mojego życia. Oczywiście radziłabym sobie i bez tego, ale jaką byłabym matką? Wydaje mi się, że jednak gorszą niż jestem teraz.Czytanie, które odkąd pamiętam jest moją pierwszą i najważniejsz...

SLOW LIFE

Boże Narodzenie w rytmie slow, czyli o tym jak zamierzam dbać o nas w czasie Świąt.

Odkąd mieszkamy z mężem w Danii, czyli od 8 już lat (?!) Święta stały się dla nas czasem, kiedy podróżujemy. Nie, nie do ciepłych krajów czy na jakąś egzotyczną wyspę, ale do Polski, do rodziny i tradycji, bez której, akurat dla nas, Boże Narodzenie nie jest tym czym być powinno. Tak jak zawsze te wyjazdy do domów rodzinnych niosą ze sobą dużo ekscytacji, podniecenia i radości tak zawsze też łączą się z dużym zmęczeniem i przesytem, którym te tygodniowe czy dwutygodniowe pobyty z naszymi rodzinami ...

SLOW LIFE

Mój moment slow, czyli dlaczego czytam swojemu dziecku.

Dużo ostatnio myślę o swoim życiu. Chyba głównie dlatego, że będąc w bardzo zaawansowanej ciąży do wielu innych zajęć się chwilowo nie nadaję :P Nadaję się natomiast bardzo, bardzo do tego, by zachwycać się tym co mam, by celebrować chwile, by cenić czas spędzany z synkiem i by uświadamiać sobie pewne sprawy. Jedną z nich jest z pewnością fakt, że tak naprawdę nawet to życie w wersji slow, za którym tak bardzo optuję i na które Was bardzo namawiam, wymaga wielkiej pracy i walki. Łatwo jest bowiem...

SLOW LIFE

Jak zwolnić i prowadzić radosne życie rodzinne? Mini poradnik na podstawie książki Bernadette Noll „Slow Family Living”. Część 2.

Właśnie skończyłam czytać ciekawą, choć typowo amerykańską książkę (dla niektórych to wielka zaleta, dla mnie trochę wada, bo jednak mentalność Polaków i mieszkańców Stanów Zjednoczonych pod wieloma względami bardzo się różni), której autorka przedstawia swoim czytelnikom 75 sposobów na to jak zwolnić i sprawić, by nasze życie rodzinne było szczęśliwsze i bardziej radosne. W swoim poprzednim poście na jej temat pisałam między innymi o tym dlaczego tak ważne dla nas i naszych rodzin jest spowol...

SLOW LIFE

Bo ja jednak bardzo lubię jesień!

Zawsze, gdy nadchodzi wiosna a po niej lato wydaje mi się, że nie ma, po prostu nie ma nic lepszego niż te ciepłe, słoneczne, długie dni, kiedy wszystko najpierw budzi się do życia po to tylko by później w pełni rozkwitnąć. Tym bardziej, za każdym razem, gdy na powrót nastaje jesień, nawet ta mokra i zimna, ze zdziwieniem odkrywam, że ją też za coś kocham! Że tak jak każda inna pora roku, tak i ta niesie ze sobą wiele piękna i radości. Sęk w tym, że dużo trudniej jest mi to dostrzec. Postaram się je...