MÓJ MINIMALIZM

Minimalista na przedświątecznych zakupach, czyli jak kupować by nie zwariować.

Wiem, że dla niektórych minimalizm i jakiekolwiek zakupy wykluczają się doszczętnie. Wiem też, że niektórzy 'wyznawcy' minimalizmu optują za tym, by i ten czas wykorzystać do tego, by przedmiotów raczej się pozbywać niż nabywać, by wystrzegać się kupowania prezentów i najlepiej w ogóle nie uczestniczyć w całej tej świątecznej 'szopce'. No coż, ja jestem innego zdania :P Dla mnie istnieją takie dni jak te około i Bożonarodzeniowe właśnie, gdzie na minimalizm patrzę trochę przez palce i staram się g...

MÓJ MINIMALIZM

O rzeczach, bez których Twoje Święta też będą udane!

Od kilku lat w okresie około świątecznym obserwuję nieciekawy trend, który kładzie się cieniem na moje pełne ekscytacji oczekiwanie Świąt Bożego Narodzenia. Jaki? Ano taki, że każdego roku próbuje mi się / nam się wmówić, że bez dziesiątek modnych, świecących, błyszczących i pachnących nowością rzeczy nasze Święta mają marne szanse na to, by być udane, nie mówiąc nawet o tym, by miały być w jakiś sposób perfekcyjne! Ile razy każdego roku łapiecie się na ten zabieg marketingowy? Jak bardzo b...

MÓJ MINIMALIZM

Czy da się być minimalistą i hedonistą jednocześnie?

Ostatnimi czasy nieustannie krąży mi po głowie takie stwierdzenie, że jestem minimalistką hedonistką. Pomyślicie pewnie, że piszę bzdury, że przecież te dwa podejścia do życia są ze sobą całkowicie sprzeczne i skutecznie się wykluczające i w gruncie rzeczy tak jest, jestem w stanie się z Wami zgodzić, tyle, że nie do końca. Ważne jest bowiem to jak postrzegamy przyjemność i szczęście w swoim życiu. Hedonizm to bowiem pogląd uznający przyjemność i rozkosz za najwyższe dobro i cel życia a unikanie...

MÓJ MINIMALIZM

Chcieć mniej? Da się! 6 kroków do tego, by tego dokonać.

Niby do tych naszych wielkich, rodzinnych, bogatych Świąt jeszcze daleko, ale jakby na to nie patrzeć, zbliżają się do nas wielkimi krokami. Na samą myśl o nich robi mi się na sercu ciepło (Wam pewnie też), choć z drugiej strony ze zgrozą czekam na te pierwsze kilka dni po 1 listopada, kiedy we wszystkich centrach handlowych i reklamach telewizyjnych czy radiowych jak grzyby po deszczu zaczną pojawiać świąteczne piosenki i obrazki. A wszystko po to, byśmy nie zapomnieli, że te kilka grudniowych dni to czas ob...

MÓJ MINIMALIZM

Lubię nie kupować, czyli trochę o władzy.

Dopadło mnie ostatnio pewne zaskakujące dla mnie samej przemyślenie, no może nie ostatnio ostatnio, ale krąży wokół mnie od jakiegoś czasu. Mianowicie: lubię nie kupować! Oczywiście to hasło nie odnosi się do wszystkiego, bo jednak zakupy książkowe i dziecięce ubrania bronią się w tej sferze dzielnie, mądrze przeze mnie usprawiedliwiane i jednak nie przesadne, dokonywane z umiarem. Chodzi mi głównie o mnie samą, o moje potrzeby lub nie, o moją garderobę, moje kosmetyki etc. etc. Po latach spędzonych na b...

MÓJ MINIMALIZM

Budujemy dom, czyli czar dodatkowego pokoju.

Odkąd kilka miesięcy temu wróciliśmy do Polski myśleliśmy intensywnie nad tym co chcemy robić z przyszłością naszej rodziny, gdzie chcemy żyć, pracować i wychowywać dzieci. Wracając z Danii zostawiliśmy sobie w tych tematach otwartą furtkę na jakiś czas i zdecydowaliśmy się wynajmować mieszkanie (choć kusiło kupno, kusiło). Chcieliśmy być pewni swoich decyzji, chcieliśmy sprawdzić po pierwsze, jak nam jest w Polsce a po drugie, jak nam się żyje w tak bliskim towarzystwie rodziny. Dla niektórych z W...

MÓJ MINIMALIZM

4 rzeczy, o których nie myśli minimalistka.

Odkąd coraz bardziej angażuję się w minimalizm, odtąd coraz częściej zauważam, jak bardzo takie podejście do życia zmienia mnie jako osobę, zmienia mój sposób patrzenia na wiele rzeczy i to jak myślę, lub nie myślę o sprawach, które wcześniej skutecznie zaprzątały moją głowę. To on sprawił, że zaczęłam myśleć o wegetarianizmie jako swojej drodze, to on skłania mnie do tego, by inwestować bardziej niż kiedykolwiek w swój rozwój, rodzinę i samopoczucie. To dzięki niemu jestem bardziej zdecydowan...

MÓJ MINIMALIZM

Przeprowadzka i minimalizm, czyli wróciłam!

Jesteśmy, a właściwie jestem! Ani przez chwilę nie miałam wątpliwości, że tu wrócę, ale jednak czas, który spędziłam z dala od komputera, z dala od internetu, zrobił swoje i ten mój powrót na łono bloga wcale nie należy do łatwych. Niemniej jednak cieszę się bardzo, że znowu zaczynam to swoje regularne pisanie tutaj i że może coś kiedyś fajnego z tego wyjdzie. Oby!Właśnie mija równy miesiąc od czasu, kiedy całą rodziną pojawiliśmy się w Polsce, mam nadzieję, że na stałe. Miesiąc niezwykl...

MÓJ MINIMALIZM

Dlaczego nie aspiruję do bycia minimalistką, czyli moje nieminimalistyczne nawyki i nie tylko :)

Ostatnio pod jednym z postów dostałam komentarz, w którym zostało mi zasugerowane, że jeśli chcę aspirować do bycia minimalistką to powinnam ze swojego słownika wyrzucić takie a takie słowo. Zaczęłam zatem myśleć nad tym, po raz kolejny zresztą, czy rzeczywiście jest ze mnie aspirująca minimalistka? I tak jak po raz kolejny się nad tym zastanawiałam, tak po raz kolejny doszłam do wniosku, że chyba, jeśli spojrzeć na minimalizm na zasadzie: czarne lub białe, wszystko lub nic, to nie, nie jestem aspirując...

MÓJ MINIMALIZM

Luksusowy minimalizm, czyli dlaczego minimalizm to luksus?

Minimalizm to luksus, przyszło mi dzisiaj do głowy podczas odkurzania (!!!). I im więcej o tym myślę, im bardziej się nad tym zastanawiam, tym bardziej jestem pewna, że to stwierdzenie jest prawdą, że tak właśnie jest, że w dzisiejszych czasach minimalizm rzeczywiście jest luksusem, na który nie wszystkich stać, tak jak nie wszystkich stać na dalekie podróże czy wizyty w drogich restauracjach. Dlaczego zatem minimalizm jest luksusem? Każda forma minimalizmu na jaką się decydujemy to luksus głównie z jedne...