WARTO

Inspirująca książka – „Mniej” Marty Sapały.

Książkę Marty Sapały zakupiłam i przeczytałam już jakiś czas temu, ale nie mogę sobie pozwolić na to, by o niej nie napisać na More and Less. Dlaczego? Głównie dlatego, że jest ona dla mnie bardzo ważna i że z wielu powodów traktuję ją jako tzw. eye opener, czyli coś co pozwoliło mi na wiele rzeczy spojrzeć z innej perspektywy, wiele zrozumieć i o wiele zacząć się pytać. „Mniej” to dla mnie taki kop do tego by coś zmienić, coś przewartościować, coś poprawić. Wydaje mi się jednak, że nie każdego ona uwiedzie do tego stopnia co mnie, myślę, że do proponowanych w niej rozwiązań czy pomysłów trzeba dorosnąć, choć przecież z nie wszystkimi trzeba się zgadzać czy przejmować je dla siebie. Moim zdaniem by w pełni docenić potencjał tej książki trzeba zauważyć w swoim dotychczasowym życiu coś co nas trochę przytłacza, co nam nie pasuje czy co nas uwiera. Wtedy „Mniej” po prostu wchłoniemy!

Bardzo oględnie mówiąc „Mniej” to książka o tym jak walczyć w swoim życiu z wszechobecnym konsumpcjonizmem, jak próbować stać się w jakimś stopniu minimalistą życiowym. Jak do tych problemów zabrała się autorka? Zarówno ona (z mężem i dzieckiem) jak i 11 innych rodzin (choć w skład osób uczestniczących w eksperymencie należały zarówno kilkuosobowe rodziny jak i tzw. single) dobrowolnie zdecydowali się przez okrągły rok ograniczyć do minimum swoją konsumpcję. Skończyły się nieprzemyślane zakupy, zachcianki, poprawiacze humoru w postaci np. nowego ciucha, skończyły się wyjścia do restauracji, kina czy na piwo, skończyło się w końcu wyrzucanie jedzenia, ubrań, czy sprzętu tylko dlatego, że na rynku pojawił się „nowszy model”. Założenie było bardzo proste: „kupujemy tylko to co do życia niezbędne”.
Książka Marty Sapały porusza wiele kwestii związanych z minimalizmem i anty-konsumpcjonizmem. Ponieważ działania zaangażowanych w eksperyment ludzi były różne, różne są też poruszane w tej książce kwestie. Czytamy o uprawianiu własnych warzyw, o podróżach bez niepotrzebnych wydatków, o kształceniu dzieci, ciąży i porodzie, przeprowadzkach, remontach, wymianach towarów, o przysługach składanych innym, o ogromnych firmach czerpiących zyski z oszukiwania swoich klientów itp. itd. Okazuje się, że to bardzo rozległy i niesamowicie ciekawy, wciągający temat. „Mniej” ani przez chwilę nie wieje nudą, co więcej, gdy książka się kończy czytelnik czuje wielką satysfakcję z faktu jej przeczytania. Jest dobrze, motywująco, mądrze i potrzebnie! 🙂

Related posts

WARTO

Minimalizm level up, czyli kilka słów o książce Katarzyny Wągrowskiej „Życie zero waste”.

Kasię oraz jej blog Ograniczam Się kojarzę od bardzo dawna. Mam jakoś wrażenie, że zaczynałyśmy swoją blogową przygodę mniej...

WARTO

„Im mniej tym więcej” i wywiad z Joshuą Beckerem. Część 2.

Joshua Becker jest założycielem i autorem bloga Becoming Minimalist, który inspiruje innych, w tym mnie, do tego, by posiadać mniej...

  • kultur-alnie

    Do przeczytania. Jak najszybciej.