WARTO

„Im mniej tym więcej” i wywiad z Joshuą Beckerem. Część 1.

Zastanawiam się czy jest ktoś zaangażowany w jakimś stopniu w minimalizm kto nie zna kogoś takiego jak Joshua Becker. Autor bloga „Becoming Minimalist”, którego regularnie czyta kilka milionów osób odkrył minimalizm w 2008 roku i od tamtego czasu stał się jego wielkim fanem i propagatorem. Blog, w którym opisuje swój minimalizm, to jak do niego dochodził i to jak z nim żyje oraz na którym przeczytacie o wszystkich niemal rozterkach, wątpliwościach, ale też wspaniałych odkryciach, które z minimalizmem się wiążą stał się jego sposobem na życie (oprócz tego Joshua jest pastorem) a opowiadanie o posiadaniu mniej i zachęcanie do tego innych jego życiowym celem. Joshua wydał na amerykańskim rynku już kilka książek. Ostatnia z nich zatytułowana „Im mniej tym więcej” właśnie trafiła na Polski rynek.

Po jej lekturze wydaje mi się, że z czystym sumieniem mogę Wam powiedzieć, że warto tej pozycji poświęcić trochę swojego czasu i po prostu ją przeczytać. Najnowsza książka Beckera jest bowiem taka jak jego blog: przejrzysta, szczera, pozytywna i wartościowa dla każdego, kto w minimalizmie ‚siedzi’, ma na niego ochotę lub dopiero się nad tym zastanawia, poza tym „Im mniej tym więcej” zawiera w sobie chyba wszystkie informacje dotyczące minimalizmu jakie ja sama chciałabym otrzymać na początku swojej minimalistycznej drogi! Mnie osobiście jest dodatkowo bliska z jeszcze jednego prozaicznego powodu: Joshua nie wyklucza nikogo, nie twierdzi, że tylko jedna droga ku minimalizmowi jest słuszna, że minimalistą można być tylko stosując się do takich a nie innych restrykcyjnych reguł. Tak jak ja, autor „Im mniej tym lepiej” uważa, że każdy z nas powinien sam znaleźć swoją drogę do tego, by posiadać mniej i zdefiniować na jakie mniej go stać i jakie mniej jest dla niego komfortowe. Żadnych „must-ów” (sama pisałam o tym w tym poście)!

Bardzo cieszy mnie fakt, że oprócz tego, że książkę „Im mniej tym więcej” mogłam przeczytać jeszcze przed premierą mogłam przeprowadzić również wywiad z jej autorem. Joshua Becker był na tyle otwarty, że odpowiedział na kilka moich pytań dotyczących minimalizmu i najnowszej książki. Tym sposobem powstała pisana rozmowa, której pierwszą część właśnie z wielką chęcią i przyjemnością Wam prezentuję!

Ja: Ponieważ wydaje mi się, że czytelnicy mojego bloga są już wystarczająco dobrze zaznajomieni z minimalizmem i tym co on oznacza i jak należy go rozumieć chciałabym zapytać Ciebie o ten temat z innej strony. Co Twoim zdaniem jest największym nieporozumieniem funkcjonującym wśród ludzi i dotyczącym minimalizmu?

Joshua Becker: Największym nieporozumieniem z pewnością jest istniejące przekonanie, że posiadanie mniej jest w jakimś stopniu i w jakiś sposób poświęceniem a nie zaproszeniem do lepszego życia.

Kiedy z żoną zdecydowaliśmy się na minimalizm sprzedaliśmy, oddaliśmy i poddaliśmy recyklingowi przedmioty z niemal każdej sfery naszego życia: ciuchy, zabawki, garnki, rzeczy służące rozrywce, artykuły sportowe, meble a nawet przedmioty służące do przechowywania innych przedmiotów. Koniec końców przenieśliśmy się do mniejszego domu.

Rezultatem tego jest to, że teraz więcej pieniędzy mamy w tej przysłowiowej kieszeni. Mamy też więcej czasu do naszej dyspozycji. Sami siebie usunęliśmy z otaczającej nas zewsząd, napędzanej konsumeryzmem kultury i odkryliśmy, że tym sposobem mamy więcej wolności, by realizować rzeczy i projekty, które niosą ze sobą jakąś wartość i które my sami cenimy.

Mamy więcej możliwości na to, by inwestować w nasze związki z bliskimi, by rozwijać się duchowo, doświadczać wdzięczności, okazywać hojność, szukać prawdy i znajdować zadowolenie.

Bo wiesz, w minimalizmie mniejsze znaczenie ma to co z życia usuwasz a większe to co do niego dodajesz. Radość leży w tym za czym decydujesz się podążać w swoim życiu a nie w posiadanych przedmiotach. I właśnie dlatego minimalizm polega bardziej na dodawaniu do życia a nie na poświęceniu.

Wiadomość, którą przekazujesz innym stoi w kontrze do kultury konsumenckiej. Powiedz jak to się dzieje, że w dzisiejszych czasach można nie ulegać reklamom czy pokusie porównywania siebie i stanu swojego posiadania z innymi? 

J.B.: Dobre pytanie, któremu poświęciłem kilka rozdziałów w „Im mniej tym więcej”. Dla mnie po prostu posiadanie mniej jest dobre, ale dużo lepsze jest chcenie mniej. Bo inną sprawą jest oczyścić swoją szafę czy dom z nadmiaru a całkowicie inną przeorganizować swoje życie kierowane dotąd nawykami i ścieżkami postępowania nastawionymi na konsumowanie.

W książce przedstawiłem trzy kroki jak podejść do tego problemu: Oceń zewnętrzne siły, te które ‚szantażują’ Twoje pasje, zidentyfikuj wewnętrzne motywacje, które wzmagają niepotrzebny konsumpcjonizm i z zapałem rozpoznaj możliwość, którą jest posiadanie mniej.

A teraz pytanie trochę z ‚innej beczki’. Powiedz proszę, co najbardziej zaskoczyło Cię w trakcie tej Twojej ‚życiowej podróży’ z minimalizmem i posiadaniem mniej? Sama mam ostatnio wrażenie, że lista moich zaskoczeń z tym związanych może nie mieć końca, że jest ich coraz więcej i na dodatek wszystkie są pozytywne!

J.B.: Tak naprawdę lista pozytywnych niespodzianek jest ogromna. Ale jedną z największych jest to jak minimalizm zmusił mnie do podróży wewnątrz siebie. Nie jest bowiem trudno oddać przysłowiową garść ubrań dla Goodwill (organizacja charytatywna). Równie łatwo jest tam zajechać samochodem dostawczym i wyładować z niego rzeczy, których nie używaliśmy. Zajechanie jednak w to samo miejsce po raz czwarty samochodem po brzegi wypełnionym niepotrzebnymi nam rzeczami musi zainicjować w człowieku coś na kształt „poszukiwania siebie”. Moja podróż w kierunku minimalizmu zmusiła mnie do ponownego przyjrzenia się swojemu sercu i swojej duszy.

Prawidłowo przeprowadzona zmusza nas do zadania sobie kilku trudnych pytań na temat naszych najbardziej intymnych motywacji, które kierują naszym życiem. Dlaczego kupuję te wszystkie ubrania? Dlaczego kupiłem dom z tymi wszystkimi pokojami, których nigdy nie używamy? Dlaczego nadal każdej niedzieli oglądam w gazetach te wszystkie reklamy i ogłoszenia skoro posiadam już tak wiele? Dlaczego ciagle zazdroszczę sąsiadowi tych wszystkich rzeczy? To są te trudne pytanie i niełatwe dla nich odpowiedzi. Najgorsze jest jednak to, że niestety, zbyt wiele osób nigdy ich sobie nie zada.

Już kilka lat Ty i Twoja rodzina cieszycie się minimalizmem. Czy mógłbyś powiedzieć, gdzie ta ‚podróż’ Was wszystkich wiedzie?

J.B.: Kiedy otrzymałem zaliczkę za napisanie „Im mniej tym więcej” moja żona i ja musieliśmy podjąć ważną decyzję. Ponieważ żyjemy minimalistycznie nie musieliśmy pieniędzy za tą książkę przeznaczać na, powiedzmy, obciążający nas kredyt hipoteczny, spłatę samochodu czy karty kredytowej. Nie musieliśmy też kupować nowych mebli do salonu.

Głównie z powodu naszego wychowania w religii i dobrych przykładów innych osób Kim i ja zrozumieliśmy, że najlepszą i przynoszącą najwięcej satysfakcji rzeczą jaką możemy zrobić w naszym życiu jest pomoc innym ludziom. Dlatego też zdecydowaliśmy się oddać te dodatkowe pieniądze. Założyliśmy organizację o nazwie The Hope Effect, której celem jest pomoc sierotom na całym świecie poprzez wprowadzanie rozwiązania naśladujących zachowania naszej rodziny.

Jaki będzie wynik tego naszego nowego dążenia? Nie wiemy. Na pewno będzie się ono rozwijać i zmieniać z czasem. Będziemy popełniać błędy, ale naprawdę wierzymy w to, że rezultatem będzie lepsze życie dla wielu najbardziej bezbronnych dzieci na świecie.

A teraz najlepsza rzecz: znaczna część pieniędzy na ten projekt pochodzi od osób, które regularnie czytają mój blog Becoming Minimalist. Minimaliści zapewniają środki! Zwykli ludzie z całego świata zdecydowali, że ich życie będzie lepsze, gdy będą posiadać mniej i teraz, ponieważ nie kupują i nie muszą dbać o nadwyżkowe przedmioty są wolni i mogą użyć swoich środków do tego, by osiągać wielkie rzeczy dla innych.

To wszystko stało się nie dlatego, że Kim i ja jesteśmy jacyś specjalni czy wyjątkowi – nigdy nie zakładaliśmy, że chcemy osiągnąć coś takiego. Jesteśmy jednak dowodem na to, że jeśli pozbędziemy się z życia umiłowania do rzeczy materialnych pojawią się na ich miejsce niezwykłe, przynoszące ogromną satysfakcję i nadające życiu sens możliwości.

CDN.

Related posts

WARTO

Minimalizm level up, czyli kilka słów o książce Katarzyny Wągrowskiej „Życie zero waste”.

Kasię oraz jej blog Ograniczam Się kojarzę od bardzo dawna. Mam jakoś wrażenie, że zaczynałyśmy swoją blogową przygodę mniej...

WARTO

„Im mniej tym więcej” i wywiad z Joshuą Beckerem. Część 2.

Joshua Becker jest założycielem i autorem bloga Becoming Minimalist, który inspiruje innych, w tym mnie, do tego, by posiadać mniej...