MYŚLĘ

Dlaczego warto czytać dziecku?

Ktoś z Was, a może nawet wielu z Was pomyśli, że jestem monotematyczna, ale nic na to nie poradzę. Czytanie stanowi ważny element mojego życia i z zacięciem walczę o to, by było ważne również dla moich dzieci. Dlaczego? Zaraz Wam to wyjaśnię. Najpierw jednak podzielę się z Wami kilkoma moimi wspomnieniami. Wiecie z czym kojarzą mi się wieczory z lat dziecięcych i młodzieńczych? Z książkami, a jakże! Do tej pory pamiętam jak leżałam w łóżku, a mama czytała mi przed snem. Do tej pory pamiętam, jak w późniejszych latach sama czytałam przed snem, jak zasypiałam z książką lub jak mama wchodziła do mojego pokoju ze słowami, żebym w końcu zgasiła lampkę i szła spać, bo zepsuję sobie oczy (swoją drogą, jej słowa się sprawdziły, nie na darmo noszę teraz okulary 😛 ) Książki stanowiły bardzo istotny element mojego dzieciństwa, nadal mam z tamtego okresu ulubione lektury do których wracam, do tej pory pamiętam te, które we wczesnej młodości wywarły na mnie duże wrażenie i znacząco na mnie wpłynęły tak jak np. „Kamienie na szaniec”. Nie kryję, że chciałabym by moje dzieci miały podobne wspomnienia związane zarówno z samym czytaniem jak i ze mną i naszym wspólnie spędzanym czasem 🙂

A dlaczego warto czytać dziecku?
  • czytanie dziecku pozwala na zbudowanie z nim fajnej więzi, której podstawą jest bliskość i uwaga. To sprawia, że czuje się ono kochane i zaopiekowane, co przekłada się na jego poczucie własnej wartości. Co więcej, rodzaj intymności i wspólnoty z rodzicem jaki otrzymuje dziecko podczas czytania będzie dla niego tak miłym wspomnieniem, że ten pozytywny stosunek do książek na pewno zaowocuje w przyszłości, głównie tym, że samo z przyjemnością będzie czytało 🙂 Tak naprawdę im dziecko starsze tym więcej czasu spędza w ruchu: biegając, bawiąc się czy poznając otaczający go świat. Wspólne czytanie w trakcie takiego rozpędzonego dnia pozwala zarówno jemu jak i nam zwolnić i zbliżyć się do siebie. U nas czytanie już stało się naszym wspólnym rytuałem i mamy kilka takich momentów w ciągu dnia kiedy książeczki rządzą!
  • dziecko, któremu się czyta wcześnie uczy się tego jak brzmią słowa, jak należy je wymawiać, co to jest intonacja i jaki jest jej cel. Poza tym dzieci nie rodzą się z wiedzą, że czytamy od strony lewej do prawej, że przewracamy kartki i że tekst nie zawsze do końca odzwierciedla to co znajduje się na obrazku. Tego uczą się dopiero, gdy zetkną się z książkami.
  • czytanie uspokaja i wycisza, zwłaszcza, gdy dziecko przechodzi trudne chwile lub ma z czymś problem (nie tylko zresztą dziecko! Na mnie działa ono tak samo 😛 )
  • wspólne czytanie wspomaga dobrą komunikację pomiędzy rodzicem a dzieckiem (o tak!), ale nie tylko. Dzieci, którym się czyta z większą łatwością wyrażają siebie. Poprzez to, że są niejako świadkiem różnych sytuacji i różnych zachowań ludzkich w czytanych książkach, a także za sprawą bliskiego kontaktu z rodzicem, nabywają cenne umiejętności komunikacyjne.
  • badania potwierdzają, że dzieci, którym we wczesnym dzieciństwie czytano lepiej radzą sobie w szkole i dużo łatwiej przyswajają nowe słownictwo. Czytanie również pomaga im rozwinąć umiejętność skupienia na jakiejś czynności dłuższej uwagi, co później niewątpliwie przydaje się w szkole. Ponadto badania potwierdziły, że interaktywne czytanie dziecku podnosi jego poziom IQ o 6 punktów!
  • czytanie dziecku buduje w nim umiejętność słuchania i rozwija wyobraźnię.
  • czytanie dziecku na wczesnym etapie życia uczy je logicznego myślenia, rozumienia czym jest przyczyna i efekt danego działania, jakie konsekwencje wynikają z jakich zachowań i co jest dobrem a co złem. Książki uczą dzieci o więziach międzyludzkich, wzajemnych zależnościach i interakcjach a także pomagają radzić sobie z trudnymi sytuacjami w życiu.

Pomimo, że tych punktów przemawiających za tym, by dzieciom czytać jest sporo jestem pewna, że drugie tyle można by tutaj jeszcze dopisać! Zastanawiam się, czy czytacie swoim dzieciom i czy widzicie na nich efekty takiego a nie innego spędzania z nimi wieczorów czy wybranych momentów w ciągu dnia? Ja zdecydowanie takowe widzę 🙂 A co mi daje takie czytanie dziecku przeczytacie w tym poście 🙂

Related posts

MYŚLĘ

Odpuść sobie, czyli o tym, czego uczę się ostatnio.

Jest jedna rzecz, którą w sobie cenię i która jednocześnie sprawia mi wiele problemów i przyprawia o duże dawki stresu. Co? Perf...

MYŚLĘ

O dziewczynkach, którymi nie byłam.

Ponieważ dużo ostatnio 'siedzę' w książkach dla dzieci wróciłam do swoich dziecięcych lat i przypomniałam sobie te wszystkie k...