MOTYWACJA I ROZWÓJ

Pracuj na swoją korzyść, nie przeciw sobie.

Przeczytałam ostatnio ciekawy post na jednym z zagranicznych blogów. Jego autor, Anthony Ongaro, pisał w nim o tym jak to się stało, że w jego życiu pojawił się minimalizm. Mianowicie stało się to za sprawą marzeń, marzeń i planów, które bez zmiany sposobu życia nie miałyby absolutnej racji bytu. Bo jak niby ten ktoś miałby podróżować po świecie, jeśli codziennie tracił po kilkadziesiąt dolarów na niepotrzebne zakupy na Ebayu czy innym Amazonie? Nijak. Myślisz o jednym a robisz drugie, albo nie robisz drugiego. Ot, dobrze nam znany sposób na życie prawda?

Czytam sobie go zatem i czytam (ten post znaczy się) i myślę nad tym jak bardzo cieszę się, że jakiś czas temu zmieniłam swoje podejście do swojego życia i tego kto ma je prowadzić i w jaki sposób. Znacie ten schemat? Chcę schudnąć, ale na kolację o godzinie 23 paczka chipsów, chcę mieć więcej kasy, ale co miesiąc wydaję na niepotrzebne mi rzeczy połowę albo i więcej swojej wypłaty, chcę podróżować, ale nie mam ochoty tego wszystkiego planować, pakować i w ogóle podnosić się z kanapy… A później dziwi mnie bardzo, że moje życie nie jest takie jakiego chciałam, że ciągle brakuje mi pieniędzy na spełnianie marzeń, że ciągle nie robię tego co bym chciała, że życie upływa mi na wpatrywaniu się w ekran komputera, gdzie wyszukuję, a jakże, miejsca, które chciałabym zobaczyć.

Autor posta znalazł sposób na rozwiązanie swojego problemu i po prostu wycofał się z codziennych, wydawałoby się, że nieznacznych zakupów w internecie. Ze zdziwieniem odkrył, że podróżując gdzieś każdego miesiąca roku 2015 i tak wydał na to 12 razy mniej pieniędzy niż na swoje zakupy na Amazonie! Mała zmiana, którą wprowadził do swojego codziennego życia (bo przecież wyzbycie się codziennych zakupów przez internet nie jest zmianą ogromną, zwłaszcza, że wydawane kwoty były dość symboliczne) przyniosła mu tak duże i wymierne rezultaty, że z czasem podjął się kolejnych wyzwań takich jak np. chęć czytania większej ilości książek. Żeby tego dokonać postanowił sobie czytać codziennie 2o stron wybranej książki. Znowu, niby niewiele a poskutkowało i przyniosło wyczekane rezultaty. I teraz, tym oto sposobem wracamy do sedna sprawy 😛 Pamiętacie mój post traktujący o zasadzie jednego procenta? No więc, Anthony potwierdza zarówno swoim życiem jak i swoimi słowami wszystko to o czym czytałam a potem pisałam w tym poście. Jeśli chcę / jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu skup się na małych, ale codziennych sytuacjach, które taką zmianę mogą sprowokować lub wspomóc. To nie chodzi o ty, by iść na całość albo wcale. Chodzi o to, by iść i nawet jak w trakcie takiego spaceru będziecie z drogi zbaczać czy robić sobie przerwy to warto nie przestawać. Tak właśnie było z moim minimalizmem, tak jest z wegetarianizmem i kilkoma innymi rzeczami w moim życiu. Idę, choć przecież ktoś mógłby powiedzieć, że się wlokę, bo spektakularnych zmian u mnie nie uświadczysz i tyle! Takich nie ma, ale inne za to są 🙂

Mając na uwadze to co napisałam wyżej pamiętaj, że:

  1. Jeśli nie masz zbyt dużo czasu lub energii zrób najmniejszą rzecz jaką możesz, która pchnie Cię we właściwym, wybranym przez Ciebie kierunku. Proste? Proste.
  2. Wprowadzając do swojego życia pozytywne zmiany skup się na jednej na raz. To coś z czym z założenia mam problem, bo jestem jedną z tych osób, która chciałaby uczyć się wszystkiego w jednym momencie. Zmiany też chciałabym w taki właśnie sposób wprowadzać. Na szczęście życie nie jest takie proste i łatwo sprowadza mnie do pionu. Jeśli bowiem coś ma być zrobione dobrze i na stałe trzeba temu poświęcić dużo czasu i uwagi. Dlatego powoli, nie wszystko na raz.
  3. Celebruj proces a nie wynik. Czasami dobre wyniki naszych zmian pojawią się natychmiast, czasami będziemy na nie musieli poczekać dłużej. Właśnie dlatego nie warto ich traktować jako jedynych wyznaczników tego, czy coś nam wyszło czy nie. Ciesz się, że coś robisz, że troszczysz się o siebie, swoje życie, że dążysz do lepszego. Dobre rezultaty bowiem na pewno przyjdą.

I fajnie jest w tym wszystkim myśleć o tym, że tak jak nie mamy już żadnego wpływu na naszą przeszłość i tak jak nie możemy jej zmienić tak mamy duży wpływ na to co stanie się z nami w przyszłości. Mając to na uwadze dobrze jest zauważać to co w naszym codziennym życiu działa na naszą korzyść i odwrotnie. Wiele rzeczy przecież możemy skorygować jeśli zechcemy 🙂

Related posts

MOTYWACJA I ROZWÓJ

Czasami warto skoczyć ze spadochronem. Dlaczego?

W2006 roku, czyli już prawie 11 lat temu (sic!) zrobiłam jedną z pierwszych rzeczy, która pokazała mi, że potrafię być inna ni...

MOTYWACJA I ROZWÓJ

9 nawyków, które niosą ze sobą szczęście i zdrowie.

Macie tak czasami, że widzicie po raz pierwszy jakąś kobietę, osobę i już na ten pierwszy rzut oka uderza ona w Was poczuciem szc...