MINIMALIZM I DZIECKO

Czy moje dziecko ma za dużo zabawek? Quiz.

Odkąd powstał ten blog piszę w nim dużo o minimalizmie w wychowywaniu dzieci. Całym sercem wierzę w to, że jest on nie tylko możliwy, ale również jak najbardziej potrzebny i łatwy do wprowadzenia w życie. Jednym z ważnych aspektów takiego wychowywania dzieci jest to, by nie przytłaczać ich niepotrzebnie zbyt wieloma bodźcami płynącymi m.in. z zabawek. Piszę o tym dużo, ale ostatnio uświadomiłam sobie, że tak jak namawiam Was namiętnie do tego, by ograniczać dzieciom ilość zabawek i innych rzeczy teoretycznie służących rozrywce, tak do tej pory nie napisałam tego, jak Wy, rodzice, macie w ogóle wiedzieć, że tych zabawek rzeczywiście jest zbyt wiele. Mój błąd, który właśnie mam zamiar naprawić.

Oczywiście, że istnieją sytuacje ewidentne, takie kiedy wchodzimy do domu czy pokoju dziecka i od razu wiemy, że ktoś tutaj nie potrafi się opanować (ktoś, czyli rodzice głównie). Są też jednak takie sytuacje kiedy tak naprawdę nie mamy pojęcia czy to co nasze dziecko posiada to już zbyt wiele, czy może za mało a może jednak w sam raz? Ponieważ stale obserwuję swoje dzieci to znam je na tyle dobrze, iż wiem, że na przykład mój syn nie potrzebuje takiej ilości pojazdów w swoim pokoju i niedługo, zwłaszcza, że zbliżają się Święta, będziemy musieli pomyśleć co z tym fantem zrobić (zaznaczam, że jest ich zaledwie kilka sztuk, ale moje dziecko w żaden sposób nie przejawia do nich miłości i bawi się nimi na tyle rzadko, że spokojnie część z nich mogłaby znaleźć i znajdzie dla siebie miejsce gdzieś indziej). Jeśli Wy jesteście na podobnym etapie znajomości upodobań i potrzeb swojego dziecka to może nie macie większego problemu z ocenieniem tego czy ma ono za dużo zabawek, ale z drugiej strony może nie jesteście pewni swojego osądu i potrzebujecie pomocy, by umocnić się w przekonaniu, że to co myślicie jest dobre i że nie skrzywdzicie swoim działaniem syna czy córki? Jeśli tak, to zapraszam Was na mały quiz 🙂

Czy moje dziecko ma za dużo zabawek?

  1. Czy umie i bawi się jedną zabawką lub zestawem zabawek (czyt. klocki) przez więcej niż 15 minut na raz? Czy nie przeskakuje z jednej zabawki do drugiej, jednej aktywności do drugiej?
  2. Czy narzeka na nudę? Powtarza, że nie ma co robić, nie wie w co się bawić?
  3. Czy prosi o nowe zabawki oglądając reklamy albo podczas zakupów w sklepie więcej niż raz dziennie lub regularnie co kilka dni? Czy tworzy nowe, kolejne listy zabawek, które by chciało dostać ‚w tej sekundzie’?
  4. Gdy zabawka się zepsuje to, czy oczekuje, że zostanie ona zastąpiona nową?
  5. Czy wizyty bliskich łączą się z pytaniem „Co dla mnie masz?”

Jeśli odpowiedzieliście tak na trzy lub więcej pytań to moim zdaniem Wasze dziecko może borykać się z nadmiarem zabawek i bodźców. Oczywiście nigdy nie poradziłabym nikomu tego, by w takiej sytuacji wpadał w amok wyrzucania wszystkich dziecięcych zabawek tak by bawiło się patykami i rolkami papieru toaletowego. Ograniczanie zabawek to jednak zupełnie inna historia i ponieważ sama bardzo się do tej zasady stosuję, serdecznie Wam ją polecam! O tym, dlaczego warto to zrobić pisałam w tym poście, natomiast jak się za to zabrać dam Wam znać już wkrótce!

Related posts

MINIMALIZM I DZIECKO

Jak mądrze ograniczyć ilość zabawek? Przewodnik.

Ponieważ jestem matką, matką minimalistką, posty dotyczące tego jak wychowywać dzieci w tym duchu pojawiają się tutaj i pojawia...

MINIMALIZM I DZIECKO

Moje dziecko nie chce nowych zabawek. Dlaczego?

Ostatnio zastanawiałam się nad tym skąd biorą się dzieci, o których sami rodzice tychże mówią "rozwydrzone" i "roszczeniowe". ...

  • Pachnie mi pedagogiką Montessori, czy mam rację? Minimalizm sprawdza się wszędzie – i w domu, i w kuchni, i nawet w zabawakach dla malucha. Ja mam już małą kolekcje dla mojego chłopca, większość zabawek wykonałam samodzielnie i jestem z siebie naprawdę dumna. Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się zachować tą tendencję i uważnie wybierać zabawki dla mojego syna 🙂

    • Zdecydowanie masz rację. Montessori jest bliskie mojemu sercu 🙂