WARTO

4 książki, które skłonią Cię do zmian w życiu. #1

Pomyślałam sobie ostatnio, że ponieważ znacie mnie już chyba z tego, że dużo czytam, momentami można nawet rzec, że robię to maniakalnie, to pokuszę się o to, by przedstawić Wam cztery książki, które mają bardzo dużą szansę na to, by skłonić Was do zmian w życiu. Pomimo, że dwie z nich to powieści fabularne, choć jedna oparta przecież na faktach a dwie to poradniki to ich wspólną cechą jest to, że wszystkie bardzo pozytywnie nastawiają nas do zmian i udowadniają, że są one jak najbardziej możliwe na każdym etapie naszego życia, czasami, że są nawet potrzebne. Wszystkie też są po prostu bardzo dobre! Dodatkowo, dwie książki z działu poradników udowadniają, że mniej rzeczywiście znaczy więcej i że świadome życie jest ‚warte zachodu’. Przeczytałam je wszystkie, te fabularne nawet po kilka razy i wszystkie bardzo serdecznie Wam polecam. Od razu też Wam zaznaczam, że im więcej takich książek będę odkrywać tym więcej będę ich Wam tutaj polecać. Można zatem powiedzieć, że ten post to dopiero część pierwsza jakiegoś takiego dziwnego cyklu 😛

  1. „Jedz, módl się, kochaj” Elizabeth Gilbert.
    Chyba nie ma osoby, która by o tej książce nie słyszała, a jeśli się taka znajdzie to pewnie słyszała o filmie pod tym samym tytułem. Dla mnie ta książka jest ważna i dlatego po raz kolejny na tym blogu ją wspominam. Jest ważna dlatego, że, gdy wróciłam do niej po raz drugi, po felernej pierwszej lekturze, okazało się, że to książka o odkrywaniu siebie. A ja właśnie wtedy, w czasie, gdy czytałam ją po raz drugi byłam w takim właśnie momencie, na początku drogi, która wiedzie do odkrycia tego, czym jest moje prawdziwe JA. Co w niej lubię? Fakt, że udowadnia, że czas na zmiany może przyjść do nas w każdym momencie naszego życia i to my decydujemy co z tym fantem zrobimy. Czy postaramy się nasz „nie komfort” i nasze „nie lubienie” zamienić na ich odwrotności? Czy podejmiemy walkę? Czy spróbujemy? Czy się odważymy i damy sobie samym szansę? Elizabeth Gilbert pokazuje, że trzeba ryzykować, nawet jeśli już nie bardzo mamy czym a może zwłaszcza wtedy kiedy już nie bardzo mamy czym!
  2. „Slow fashion, czyli modowa rewolucja” Joanna Głogaza.
     
    Ta książka znajduje się na tej liście, bo to właśnie od niej i bloga Style Digger autorstwa Joasi zaczęła się moja przygoda z minimalizmem. To właśnie ta dziewczyna zaznajomiła mnie z pojęciem slow fashion i ubraniowym minimalizmem, który to później szturmem wdarł się na inne sfery mojego życia. I ja po prostu wiem ze swojego własnego doświadczenia i przykładu, że dobra książka a nawet dobry blog mogą nas sprowokować do zmian, o których wcześniej nie śniliśmy. Ps. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tej książki to zapraszam do posta, w którym ją zrecenzowałam.
  3. „Pocieszenie” Anna Gavalda.
     
    Totalna fikcja, ale niezwykle motywująca i sprawiająca czytelnikowi prawdziwą radość. Książka, do której wracałam już kilka razy i do której wrócę kolejne kilka. „Pocieszenie” to opowieść o dojrzałym mężczyźnie, współwłaścicielu firmy architektonicznej, człowieku sukcesu, który w swoim życiu nie widzi żadnego powodu do szczęścia, do tego, by czuć spełnienie i radość. I tak jest do momentu, gdy dowiaduje się o śmierci kobiety, która kiedyś, w dzieciństwie i młodości była mu bliska. To to wydarzenie uruchamia w jego życiu serię zdarzeń, które sprawiają, że otwiera oczy i zaczyna wierzyć w to, że jego życie jeszcze nie jest stracone, że nie stoi na przegranej pozycji, że ktoś może go potrzebować i że on też potrzebuje tego kogoś. Piękna powieść, trochę o sile życia w rytmie slow 🙂
  4. „Im mniej tym więcej” Joshua Becker.
    Odkąd kilka tygodni temu miałam okazję ją przeczytać uważam „Im mniej tym więcej” za jedną z najlepiej napisanych książek o minimalizmie. Minimalizmie, który nie jawi się w niej tylko jako sposób na odgruzowanie, oczyszczenie mieszkania czy domu, ale jako nowa, bardzo wartościowa i mogąca przynosić wiele dobra nie tylko nam, ale i innym ścieżka życia. Becker pisze o minimalizmie w sposób niezwykle przystępny i jasny, co sprawia, że wizja życia w taki a nie inny sposób staje się bardzo atrakcyjna i nęcąca. Moim zdaniem „Im mniej tym więcej” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto rozważa wprowadzenie minimalizmu do swojego życia. Jestem pewna, że po jej przeczytaniu w życiu ‚czytacza’ mają szansę zaistnieć wielkie zmiany na lepsze! 😛

A teraz kolej na Was! Jeśli tylko macie w zanadrzu swojej pamięci tytuły książek, które w swoi wydźwięku są podobne do tych przeze mnie przedstawionych to proszę, podzielcie się nimi ze mną. Z chęcią przeczytam coś nowego, wartościowego i wartego polecania dalej 🙂

Related posts

WARTO

Minimalizm level up, czyli kilka słów o książce Katarzyny Wągrowskiej „Życie zero waste”.

Kasię oraz jej blog Ograniczam Się kojarzę od bardzo dawna. Mam jakoś wrażenie, że zaczynałyśmy swoją blogową przygodę mniej...

WARTO

„Im mniej tym więcej” i wywiad z Joshuą Beckerem. Część 2.

Joshua Becker jest założycielem i autorem bloga Becoming Minimalist, który inspiruje innych, w tym mnie, do tego, by posiadać mniej...